Kazimierz Przylepa

Mróz

Jechał z dala tęgi mróz,
Zimny wiatr na wozie wiózł.
Jechał z dala, a wóz kulał,
Jechał polem, głośno hulał.
Targał drzewa, mroził stawy,
A robił to dla zabawy.
Straszył wszystkie czarne wrony,
Cały dzień i nocą mrozi,
Wszystkim wkoło tylko grozi.
Jak się dobrze przed nim bronić
I przed jego złością chronić?
Oprócz czapek, rękawiczek
Ciepła kurtka da mu prztyczek.
Jeszcze rada nad radami:
Tupać głośno obcasami!

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt