Małgorzata Poręba

Przybysze z kosmosu

Tak usłyszał gdzieś kosmita:
„Ziemia jest wręcz znakomita!
Zaś nośnicy ludzkiej rasy
to podobno są głuptasy.
Lot na Ziemię wszystko zmieni.
Ludzie będą przerażeni!”.
Słysząc słowa takiej treści,
wnet kosmita ów obwieścił
reszcie swoich sióstr i braci,
że nie warto chwili tracić.
Czas najechać na tę Ziemię,
aby przejąć ludzkie plemię!
Wnet kosmici się zebrali,
hop! – do statku wskakiwali,
a gdy już gotowi byli,
to kosmiczny kurs odbyli.
Dolecieli po stu latach.
Kilku stało już na czatach,
reszta wyszła zaś powoli,
aby, wedle swojej woli,
ludzi znaleźć i przerazić,
może nawet też obrazić
i panować nad tym światem.
Jakże się zdziwili zatem,
kiedy weszli między ludzi,
właśnie mając strach w nich wzbudzić.
Każdy w rękach swych coś trzymał.
Czasem się do tego zginał,
czasem nawet przy tym leżał
albo wraz z tym dokądś zmierzał.
Dowiedzieli się kosmici
(chociaż byli z tropu zbici),
że to jest elektronika:
laptop, smartfon, coś, co pika.
Trzeba było się natrudzić,
aby ludzi jakoś „zbudzić”.
aby zwrócić ich uwagę.
Nawet na kosmiczną flagę
nie patrzyli Ziemianinie.
Chyba jakoś po godzinie
ktoś coś mruknął na ich groźby.
Nie pomogły nawet prośby.
Cóż, kosmici się zawiedli.
Prędko znów do statku wsiedli,
by odlecieć już po chwili.
Ludzie nie zauważyli,
że ktoś nimi chciał zawładnąć.
Lecz nie trudno teraz zgadnąć,
czemu napad nic nie zmienił –
gdyż już byli zniewoleni.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt