Michał Jankowiak

Lody. (Pies Karambus)

W wakacje dla ochłody
na rynku jemy lody.
Karambus dzisiaj stawia,
więc każdy coś zamawia.
Dzieciaki się zleciały,
co pod fontanną stały.
W sklepiku U Anety
ktoś nabył dwa sorbety.
Dziadunio rudobrody
uwielbia lody z wody,
dziewczynka w sukni w groszki
kupiła cztery rożki.
A chłopczyk na rowerze
na gałki loda bierze,
kupuje też kassaty
dla mamy i dla taty.
Wtem powstał problem wielki:
skończyły się świderki!
Pani go rozwiązała
i włoskie lody dała.
Pod kioskiem zbiegowisko –
za darmo dzisiaj wszystko!
Dziś pies, moi kamraci,
z własnej kieszeni płaci.
On sam, by zabić głoda,
kupił wielkiego loda,
takiego znad Bałtyku,
w polewie, na patyku.
Gdy zjadł, dokupił dwieście
i krząta się po mieście.
Rozdaje dzieciom lody,
po prostu – dla ochłody.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt