Marek Wnukowski

W koszyczku

Dziś w koszyczku poruszenie -
Krzyki , wielkie zamieszanie!
Czuć nie tylko stołu drżenie,
Całe trzęsie się mieszkanie.

Jak wy – jajka - wyglądacie?
– zając się pisanek pyta -
W lustro czasem spoglądacie?
Z nerwów aż zębami zgrzyta.

Wystroiły się w mazgaje -
Tęcza przy was, jest wręcz śmieszna -
Chyba? – Tak mi się wydaje –
To z naturą jest rzecz sprzeczna?

Jakby dzisiaj wasza mama
- kwoka, która was zrodziła -
Was ujrzała, to by sama
tym widokiem się zraziła.

Kogut też, to dla mnie jasne,
który sprząta dziś w kurniku,
jak was ujrzy, to też wrzaśnie:
O la Boga! – Kukuryku!

Idźcie, proszę, do łazienki,
chwyćcie pumeks i szczoteczkę.
Zmyjcie z siebie barwne wdzięki,
to jest -według mnie – konieczne!

Tu w koszyczku tłok panuje
i kiełbasa się rozpycha.
Ja się bardzo tu stresuję,
z trudem tutaj się oddycha.

Chyba czuję, drogie jajka,
jak futerko was dotyka.
Zaraz będę, jak pisanka,
aż mi z nerwów cierpnie grdyka.

Chcę futerko mieć czyściutkie,
bo mnie lubią dzieci tulić.
Idźcie umyć się wszyściutkie!
Nie chcę przez was się ubrudzić.

Tak pisanka mu odrzekła:
- Słuchaj, drogi mój zającu.
Lepiej nie chciej, bym się wściekła,
dość słuchania mam twych dąsów.

Coś ci się pokiełbasiło,
albo wzrok masz niczym krety.
Futro ci się chyba śniło?
Zrozum, nie masz go, niestety.

Nikt przytulać cię nie będzie,
na nic słowne twe tyrady.
Jak tak myślisz, jesteś w błędzie -
Przecież jesteś z czekolady.

Dzieci wezmą cię w swe rączki
- już czekają głodne brzuszki -
zjedzą cię, jak je się pączki
i obliżą swe paluszki…

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt