Zygmunt Marek Miszczak
Wyrok - Pamięci Witolda Pileckiego
Nazbyt długo nosił w swojej nieulękłej duszy
Heroiczny sen o Polsce – sen Prometeuszy.
Nazbyt długo się obarczał obojętnych winą,
By sam siebie się nie zaparł, aby sam – nie zginął,
Więc, gdy obcy się sprzysięgli i rodzimi kaci,
On, swe ciało zatraciwszy, duszy nie zatracił,
Lecz ogłosił pogrążonym w samym środku piekła,
Że się Polska swoich synów nigdy nie wyrzekła;
Że są Wiara i Nadzieja, których nic nie zaćmi
I, że łatwiej jest umierać między swymi braćmi…
Teraz zatem, kiedy Stwórca przed Nim raj otwiera,
Próżno szukać słowa skargi w duszy bohatera.
Pieśnią Ojców niepodległą żegna dziś Rotmistrza
Echo wszystkich Jego czynów, jak ostatni wystrzał.