Zygmunt Marek Miszczak
List do synka
Drogi synku, droga córko moich marzeń,
Śnią po nocach mi się czasem różne twarze,
Lecz przed Twoją w każdej chwili bym uklęknął,
Widząc wiary w Niej iskierkę – samo piękno.
Jest na świecie dyskutantów cała masa.
Żyć nam przyszło – musisz wiedzieć – w trudnych czasach,
Jednak Ojciec (cóż, banalne to odkrycie…)
Jest Nim po to, aby chronić ludzkie życie.
Chciałbym bardzo, abyś wiedział od kołyski,
Że Twój Tata był silniejszy niż naciski
I, choć Ciebie na tym świecie ciągle nie ma,
List do Ciebie w myślach piszę, jak poemat.
Gdyby pytał ktoś, kto marzeń nie docenia,
Czy to warto pisać o kimś bez imienia,
Za odpowiedź bym poczytał na pytanie
Dar największy: Twoje, synku, zaufanie.
… Bo jest tak na naszym pięknym, Bożym świecie,
Że jest ufne wobec Taty każde dziecię.
Nim tę ufność w Twoim sercu ktoś osłabi,
Wiedz, że nigdy, nigdy Ciebie bym nie zabił…!