Anna Gościniak
Marzenie jamnika
Nauczyć się pięknie tańczyć walczyka
Było marzeniem pewnego jamnika.
Choć dzień był ponury, zimny i wietrzny,
Piesek z zapałem zaczął kurs taneczny.
Poprosił do tańca młodego wilczura
Lecz ten zrobił minę jak gradowa chmura.
- Nie będę przecież tańczył z liliputem,
Bo nadepnę mu niechcący na łapę butem!
Podszedł więc jamnik do dobermana,
Lecz nie sięgał mu nosem nawet do kolana.
Ktoś zasugerował niskiego buldoga,
Lecz tancerza zniechęciła jego mina sroga.
Mops podsunął pomysł, by sprowadzić kota,
A w głowie kota nie taniec, lecz psota.
Zerknął więc jamnik na owczarka – podhalana.
Ten mówi, że krasnale to rasa mu nieznana.
Chart zaproponował uroczego spaniela,
Który uczęszcza na kurs co niedziela.
Lecz ten nagle zapadł na dziwną chorobę
- Tańczyć z jamnikami naprawdę nie mogę.
Ktoś inny krzyknął: - Niech wybierze boksera!
Bokserowi od razu na płacz się zbiera.
- Jamnik to przecież psia miniatura,
Zobaczcie jak licha u niego postura!
Pudel wskazał łapką małego maltańczyka.
Ten porwał do tańca rudego jamnika.
I mocno się objęły drobnymi łapkami
I pięknie zatańczyły wraz z innymi psami.