Wierszyki do czytania Wierszyki do słuchania

Marek Wnukowski

Szczęka

Już mnie nie kocha, nie lubi,
Byłam naiwna i śmieszna,
Kiedyś po prostu mnie zgubi,
Chyba już nie chcę z nim mieszkać

Na pewno już się mną znudził,
Mam na to przecież dowody
Przed spaniem na stół mnie rzucił
Zamiast do szklanki i wody

A w dzień niby taki miły,
Nosi mnie przecież bez przerwy
Przez niego nie mam już siły
Całkiem puszczają mi nerwy

Chyba się kiedyś spakuję
I pójdę, i go porzucę
Skoro mnie tak zaniedbuje,
Wyjdę i nigdy nie wrócę!


Czas wstawać, gdzie jesteś miła?
Dziadek się z łóżka podnosi,
Gdzieś mi się znowu zgubiła?
Pokaż się skarbie mój, prosi

Wiesz przecież, że żyć bez ciebie
Nie mogę, umarłbym z głodu,
Jesteś mą gwiazdką na niebie,
Mą pępowiną dla płodu

Tu jesteś, znów zapomniałem
O szklance z wodą dla ciebie,
Wieczorem w dłoni ją miałem,
I co z nią zrobiłem? Nie wiem

To przez sklerozę, wiesz przecież,
Że jesteś mi droższa od ręki,
Za żadne skarby na świecie,
Nie oddałbym sztucznej szczęki...

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt