Barbara Sznytka

Zajączek uciekinier

Zapragnął raz zajączek wolności,
swobodne harce dają dużo radości.
Wyrwał się spod mamy opieki,
na policzkach miał wypieki.
Oddalił się sporo od lasu,
nie chcąc tracić czasu.
Zobaczył wtem pole kapusty,
teren dookoła był pusty.
Zabrał się za kapusty chrupanie,
po chwili usłyszał psów ujadanie.
Stwierdził- jeszcze się nie najadłem,
ale psów się boję to i zbladłem.
Pora do domu prędko wracać,
wyjście bez mamy się nie opłaca.
Na synka w domu czekała,
gdy go nie było płakała.
Rzekł- mama ma zawsze rację,
kocha mnie i robi pyszną kolację.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt