Barbara Sznytka

To tylko sen

Biegła polną dróżką Dorotka,
rumieńce miała na twarzy,
zastanawiała się kogo spotka
i co miłego się wydarzy.

Powiewały na wietrze kosmyki,
oczy lśniące z emocji miała,
spoglądała na polne kamyki,
piękny bukiet kwiatów uzbierała.

Nagle jak wryta stanęła,
ktoś za rękę złapał,
zbladła i krzyknęła,
duszek słabo zaś sapał.

Dorotka nie widziała dotąd zjawy,
w duchy od dawna nie wierzyła,
czyżby wyszedł z trawy?
Migiem na bok odsoczyła.

Obudź się córeczko- mama mówiła,
jestem kochana przy tobie,
mocno dziewczynkę przytuliła,
ja krzywdy nigdy ci nie zrobię.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt