Barbara Sznytka

Róbmy swoje

Hania lalkę w kąt rzuciła,
znudziła się jej zabawa,
świata była ciekawa,
pójście na spacer wymyśliła.

Mamę za rękaw szarpnęła,
obudziła łaciatego pupila,
pogłaskała i przytuliła,
prosić mamę o spacer zaczęła.

Córciu teraz nie mogę,
powiedziała łagodnie mama,
proszę, pobądź trochę sama,
zamiatam przecież podłogę.

Pogniewała się zaraz Hania,
schowała się w pokoju,
dała mamie godzinę spokoju
i przystąpiła do rysowania.

Kolorowe kredki poszły w ruch,
piękny portret rodziny wykonała,
pokazać mamie go pognała,
z Hani to prawdziwy zuch.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt