Barbara Sznytka

Radek gagatek

Pewna rodzina duży kłopot miała,
nagłej poprawy syna mama chciała.
Kochała bardzo swego syna,
na jego wybryki zrzedła jej mina.
Niepokorne dziecko to było,
które często dziwaczyło.
Nie brakowało Radkowi uporu,
oraz poczucia humoru.
Mama Boga o łaski prosiła,
Boże daj mi siłę- mówiła.
Niczym się chłopiec nie przejmował,
przed kolegami cukierki chował.
Psocił od rana do wieczora,
taka była z niego zmora.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt