Barbara Sznytka

Długobrody

Białą i długą ma brodę,
chwalą go nie za urodę.
Dzieci tego Pana kochają,
na prezenty czekają.
Przez komin wchodzi,
małym i dużym dogodzi.
Renifery mu pomagają,
przez zaspy śmiało gnają.
Kostium ma biało- czerwony,
ten gość jest niestrudzony.
Wołają Mikołaj na niego
i uważają za świętego.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt