Kazimierz Przylepa

Święty Mikołaj

To już dzisiaj! To jest ten dzień w roku,
Kiedy każdy nasłuchuje Mikołaja kroku.
Już od wczoraj wszyscy się niecierpliwili
I czekali już tej chwili
Patrząc gdzie są jego sanie
I na zegar – tam na ścianie.
Była późna już godzina,
Aż tu nagle wprost z komina
Wyszedł Mikołaj przeciskając się uch, uch...
Pchał przez komin gruby brzuch
I już w domu był na szczęście...
Miałby łatwiej gdyby tak przychodził częściej!

Wraz z dziećmi czekali rodzice
Wyglądając na ulicę.
Kiedy przyjdzie ten Mikołaj?
Tata radzi: „Głośno Mikołaja wołaj!”
Mama na to: „Grzecznych dzieci
Nie zapomni dziś odwiedzić.”
A Mikołaj przeciskając się uch, uch...
Pchał przez komin gruby brzuch
I już w domu był na szczęście...
Miałby łatwiej gdyby tak przychodził częściej!

Prawie sięgnęły podłogi
Jego obie długie nogi,
Ale jednak mimo to
Całkiem sprawnie mu to szło
Przeciskając się uch, uch...
Pchał przez komin gruby brzuch
I już w domu był na szczęście...
Miałby łatwiej gdyby tak przychodził częściej!

Każdy był taki zajęty,
Że nie słyszał jak ten święty
Pod choinkę się zakradał
I prezentów stos podkładał.
A na koniec przeciskając się uch,uch...
Pchał przez komin gruby brzuch
I już w domu był na szczęście...
Miałby łatwiej gdyby tak przychodził częściej!

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt