Kazimierz Przylepa

Na plaży

Słońce od rana zachęca i praży,
Więc tłum będzie dzisiaj spędzał czas na plaży.
Termometr, co stoi cały dzień na dworze,
Wskazuje, że goręcej już dzisiaj być nie może,
Bo słońce gorącymi promieniami plażę
Zalewa całą w wielkim, rozpalonym skwarze
I tak rozgrzewa piasek na plaży,
Że rozgrzany gołe stopy plażowiczów parzy!
I wszyscy się cieszą z tej letniej spiekoty,
Co rozgrzewa ciała i siódme wyciska z nich poty.
I chociaż nie każdy z nich umie
To każdy paraduje w kąpielowym kostiumie,
Choć uważać przy tym trzeba, aby
Nie spiec się na czerwono jak raki czy kraby.
A gdy rodzice leżą na leżakach bykiem
To dzieci, sypiąc piaskiem, wciąż biegają z krzykiem,
Jedne się chłodzą zajadając lody,
Inne z pluskiem wbiegają do wody.
I wszyscy radośni, i cieszą się na to,
Że nareszcie przyszło upragnione lato!

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt