Kazimierz Przylepa

Na farmie

Tuż za miastem, tuż nad rzeką
Farma stoi niedaleko.
Kiedy słońce rano wstaje
Pierwszy sygnał kogut daje:
„Kukuryku! Kukurykuuuuu!”
Robiąc przy tym dużo krzyku.
Zaraz po nim kury „koko”
Na swych grzędach się kokoszą.
Na to wszystko pies głos dał
Swoim głośnym „hau-hau-hau!”
Gęsi „gęgę” wystraszone
Biegną każda w swoją stronę.
Żaba – hopa! – w staw nurkuje
I swym „kumkumkum” kumkuje.
Świnka chrumka „chrum” od rana,
Bo już w błocie wykąpana.
Krowa – ta to ma ze stali nerwy! –
Muczy „muu, muu, muu” bez przerwy.
Kaczka tylko „kwa, kwa” kwacze,
Bo nie umie wszak inaczej.
Konie „ihaha” parskają,
Ogonami w rytm machają.
Tylko kot nie miauczy wcale
Leżąc na swym piedestale
I nie budzi się ze snu,
Tyko muczy „mruu, mruu, mruu”,
Chociaż ciągle mu przy uchu
Gołąb „gruchu, gruchu, gruchu”...

I tak wkoło, tak codziennie
Rozmawiają bezimiennie
Że zadziwi się przechodzień,
Jak to jest na farmie co dzień.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt