Rafał Lasota

Jaskinia smoka brudasa

Kiedy posprzątam swój pokój?
A co to kogo obchodzi?
Ja lubię jak gdzieś po biurkiem
Coś mi się czasem zasmrodzi!

Uwielbiam, gdy wieczorami
Miałczą kurzowe koty...
A w pajęczynie przy oknie
Trzepoce się biały motyl

Ta mucha – mi nie przeszkadza
Bo z muchą fajnie się gada
Ja sobie siadam na stole
Ona na bucie mi siada

Mucha cała się lepi
Miód złoty ma na łapkach
Znów się nie wyniósł do kuchni
Talerz po słodkich kanapkach!

Podłoga błyszczy wesoło
Bo zachlapała się sokiem
I co ja poradzę na to
Że mam nieporządną podłogę?

Za szafą kopalnia skarpet
Jakieś noszone ubrania
Ja dziwię się tym skarpetom
Że same nie chodzą do prania!

Więc teraz niech ta podłoga
Tych skarpet śmierdzących morze
Niech zrobią ze sobą porządek
Bo przecież tak być nie może!

Bo ja na przykład się kąpię
I zęby też myję... czasem...
A gdybym tego nie robił
To byłbym strasznym brudasem.

Tekst © Copyright by Rafał Lasota - 10 października 2018r.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt