Franek Kulka

Węgorz

Widziałem kiedyś w Wiśle węgorza
Co płynął sobie w kierunku morza
I to wcale nie byle jakiego,
Ale do Morza Sargassowego
To morze to jest bardzo daleko
Trzeba więc najpierw płynąć w dół rzeką
I wraz z ta rzeką wpaść do Bałtyku
Potem się przedrzeć do Atlantyku
By w końcu dotrzeć po trudach wielu
Na miejsce tarła, czyli do celu
Cóż to jest tarło? To jest pytanie
Tak się nazywa ryb rozmnażanie
Ale do tego droga daleka
Która węgorza naszego czeka
Choć ma on na to dość dużo czasu
To nie ma mapy ani kompasu
Lecz wiem na pewno, że on tam trafi
Każdy z węgorzy rzecz tą potrafi
One w tym miejscu już przecież były
Tam wszystkie kiedyś się urodziły
Choć tak daleko na ten świat przyszły
Jakoś przecież trafiły do Wisły
I tak jak wiele ich tu dotarło
To i z pewnością dotrą na tarło

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt