Franciszek Kulka

Pantałyk

Dziś aż huczy w całym lesie
Plotka się potężna niesie
Lis o tym kunie powiedział
Zając zbił wczoraj niedźwiedzia

Rzecz to wręcz jest niesłychana
Niemożliwe - proszę pana
Mówił jeż do nietoperza
Który także nie dowierzał

Bo kto by w rzecz tę uwierzył
Że się zając z misiem mierzył
I jeszcze by go pokonał
To jest bzdura niestworzona

Dziwna to jest bardzo sprawa
Może pobił go w warcabach?
Znaczy wysoko z nim wygrał
Rozważała głośno wydra

Borsuk też się mocno głowił
Może zbił coś niedźwiedziowi?
Tak niechcący, mimochodem
Talerz albo słoik z miodem?

Wilk z kolei wpadł w euforię:
Toż to różne kategorie
Na boksie się znam wybornie
I twierdzę tutaj bezspornie

Że zając jest czarnym koniem
Co pan plecie? Może słoniem?
I jeszcze do tego białym?
Toż on szary jest i mały...

Gdy tak wciąż dywagowali
Zobaczyli, że z oddali
Zmierza w ich kierunku zając
Radośnie sobie kicając

Chcieli by im opowiedział
Jak pokonał był niedźwiedzia
Ale zając się zaperzył:
Ja bym misia nie uderzył

Jakżeż można bić kolegę?
Skąd te plotki? Tego nie wiem
A to co wczoraj robiłeś?
Miodu z niedźwiedziem nie piłeś?

I tu zając nie zaprzeczył
Toż to są normalne rzeczy
Byłem w gościach ja u niego
A że dobrym jest kolegą

To mnie miodem poczęstował
Strasznie przy tym perorował
Dużo i bez przerwy gadał
Taka już jest jego wada

Że on dużo mówić lubi
Gdy kichnąłem… wątek zgubił
Nie wiem o co tyle krzyku
Ja go zbiłem z pantałyku

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt