Franciszek Kulka

Osa

Raz brzęczące chrząszcze
Znalazły samotrzeć
Duży korzeń chrzanu
I chciały go potrzeć

Bo chrzan jak wiadomo
Dość dużo jest warty
I jest bardzo smaczny
Zwłaszcza gdy jest starty

Na pchlim targu zatem
Zakupiły tarkę
I przygotowały
Chrzanu sporą miarkę

A do tej roboty
Zaprosiły trzmiela
Swojego ze starych
Czasów przyjaciela

I zaczęli wspólnie
Trzeć aż się kurzyło
Tarli wciąż zażarcie
Wszystko fajnie było

Aż do czasu kiedy
Nadleciała osa
Która do zapachów
Zawsze miała nosa

Była bardzo wścibska
Jak to naród os
Zaczęła więc wtykać
Wszędzie ten swój nos

Ostrzegały chrząszcze
Przestań latać blisko
Ona nie słuchała
Chciała widzieć wszystko

My tu mocno trzemy
Więc jest niebezpiecznie
Trzymaj się z daleka
I obserwuj grzecznie

Jak tak będziesz blisko
Latać nam na złość
Możemy przypadkiem
Przytrzeć tobie coś

Osa nie słuchała
Chciała liznąć tarkę
Podleciała blisko
Tak przebrała miarkę

Karę za to wścibstwo
Zgotował jej los
Miast skosztować chrzanu
Przytarła swój nos

Zawyła więc z bólu
Jak osa się wściekła
I z utartym nosem
Do lasu uciekła

I tak to powstało
I do dziś jest w cenie
Na cześć tej historii
Takie powiedzenie

Gdy kto zbyt natrętny
I nazbyt ciekawy
Kto nos ciągle wtyka
W obce całkiem sprawy

To on aż się prosi
Tak jak nasza osa
By dać mu nauczkę
Czyli utrzeć nosa

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt