Franciszek Kulka

Kret Kretes

Po lesie wesoło
Kicał zając młody
Wszem wobec ogłaszał
Że będą zawody

Uczestniczyć mogą
W nich wytrawni gracze
Jak i debiutanci
Niewprawni kopacze

Ci co co dzień kopią
Jak i ci co czasem
Stawić się powinni
Na łące pod lasem

Można pojedynczo
Jak i drużynowo
Byle tylko kopać
Rozsądnie i z głową

Na tych co wygrają
Te trudne zawody
Czekają też bardzo
Znaczące nagrody

W dniu więc oznaczonym
Pod lasem na łące
Zjawili się gracze
Kibiców tysiące

Zaczęli rozgrzewkę
Lecz na nic wysiłki
Bo był jeden problem
Nikt nie widział piłki

Rzekł więc młody borsuk
Do swojego taty
Nie ma tu też bramek
Lecz widzę łopaty

Zaczęli się kłócić
Powstał straszny rwetes
Kiedy nagle z ziemi
Wychynął kret Kretes

Wtem wszyscy ucichli
Zdali sobie sprawę
Że kret tu próbuje
Zepsuć im zabawę

No i jest złośliwy
Tam gdzie jest boisko
Urządził on sobie
Właśnie kretowisko

Lecz się okazało
Że owe zawody
Są w kopaniu w ziemi
Kret zgarnął nagrody

Zajął pierwsze miejsce
Znienacka, cichaczem
Był on pośród zwierząt
Najlepszym kopaczem

Choć ma oczka małe
I niewiele widzi
To swoim kopaniem
Wszystkich ich zawstydził

I tak się ukuło
Powiedzenie w lesie
Kto przegrywa wszystko
Przegrywa z kretesem

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt