Wierszyki do czytania Wierszyki do słuchania

Franek Kulka

Dżdżownice

Zbiera się na burzę
Cieszą się dżdżownice
Bo zawsze lubiły
Takie nawałnice

Na samopoczucie
Nic nam tak nie służy
Jak daleki spacer
W deszczu albo w burzy

Kiedy mocno pada
Szybko rosną grzyby
Wtedy też podobno
Dobrze biorą ryby

Czemu by w zasadzie
Tego nie spróbować?
Pójść w deszczu nad rzekę
I tam powędkować

Taka się przygoda
Dżdżownicom dwóm marzy
Bo przecież pochodzą
Z rodziny wędkarzy

Znany bardzo dobrze
Był w rodzie przypadek
Przepadali za tym
Ojciec oraz dziadek

Choć to fajne hobby
Tkwi jednak w nim haczyk
Można już rodziny
Nigdy nie zobaczyć

Bo ojciec i dziadek
Tak się zatracili
Że minął rok z hakiem
Oni nie wrócili

Dżdżownicom niestraszna
Taka perspektywa
Lepiej łowić ryby
Niż w ziemi się skrywać

Nie wiedziały o tym
Że tam na nie czyha
Dżdżownic przeznaczenie
W postaci haczyka

I że dziadek z ojcem
Jeszcze nie wrócili
Bo jako przynęty
Tam się zahaczyli

W końcu z dużej chmury
Spadł deszcz dosyć mały
Dżdżownice ze smutkiem
W domu pozostały

Do spulchniania gleby
Wnet się zahaczyły
Lecz o wędkowaniu
Wciąż skrycie marzyły

Choć złe były na to
Co im robić przyszło
To jednak na dobre
Im to wszystko wyszło

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt