Franek Kulka

Czysty bród

Ryby w wodzie sobie żyją
Beztrosko, bo się nie myją
Też wieść chciałbym takie życie
Bo mnie bardzo męczy mycie
Jak ja wprost nie cierpię tego
Nie ma dla mnie nic gorszego
Jak myć ciągle ręce, buzię
Nawet gdy się nie ubrudzę
Przejrzałem cały podręcznik
Nie ma wzmianki, by choć ręcznik
Jakiś był potrzebny rybie
Lub, że się szorują mydłem
Nie brudzi nic czysta woda
Bardzo mi się to podoba
Nie łapie się ryb żaden brud
A tam gdzie jest w rzece bród
Wiele zwierząt ją przechodzi,
Czyli krótko mówiąc brodzi
Stąd gdy ma się dużo czegoś
To się mówi: w bród wszystkiego
To jest jakiś rodzaj cudu
Tam wcale nie ma w bród brudu
Lecz ryb także nie ma brodzie
One wolą w głębszej wodzie
Wieść spokojne, czyste życie
Nie męczyć się pod prysznicem
Nie myć nóg, uszu i twarzy
Takie życie mi się marzy
Jak tu myć, przyznacie sami
Płetwy innymi płetwami?
Ryby się nie brudzą wcale
Czyż to nie wspaniałe, ale
Jedno mi się nie podoba
To niestety zimna woda
Bo jestem wielkim zmarzluchem
Nie mógłbym tak z gołym brzuchem
Godzinami i na co dzień
Pływać ciągle w chłodnej wodzie
Wolę się już w kółko myć
Niż w tej zimnej wodzie tkwić

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt