Wierszyki do czytania Wierszyki do słuchania

Franek Kulka

Baran

Wściekł się raz potwornie BARAN
Co to znowu za numery?
O co wszczął ten cały RABAN?
Ktoś przestawił mu litery

Głupi byłem i uparty
Rozjuszony beczy, skacze
Lecz cóż teraz jestem warty?
I co ja właściwie znaczę?

Mówi mu więc na to wieprz
To zjawisko dobrze znane
Bardzo fajna jest to rzecz
Jesteś własnym anagramem

Jesteś w świetnej sytuacji
Mogę tylko ci zazdrościć
Bo teraz bez zdania racji
Możesz się bezkarnie złościć

A ja chociaż bym próbował
I sposobem i na chama
Nie ułożę z siebie słowa
Nie mam anagramu grama

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt