Wierszyki do czytania Wierszyki do słuchania

Agnieszka Karcz

Królestwo szachów

Na eleganckim czarno- białym dywanie,
Wnet się rozpocznie szachowe granie.
Już równiuteńko dwuszereg ustawiony,
Duże figury i małe piony.
Po obu stronach tej planszy czekają,
I jak rywale na siebie zerkają.
Pierwszy ruch zacznie drużyna biała,
Być może wysunie swe ostre działa.
Drużyna czarnych w gotowości czeka,
Strategię obmyśla i z ruchem swym zwleka.
Wśród szesnastu bierek figury są chlubą,
Na czele ich ośmiu królowa jest górą.
To ona we wszystkie strony przemierza,
O ile pól zechce i z każdym się zmierza.
W obronie króla stoi na straży,
Każdy się boi, choć jest odważny.
Po obu stronach królewskiej pary,
Stoją dwa gońce, co zwą się laufry.
Są zwinne, przebiegłe i na skos wędrują,
Na koniec planszy, gdy zechcą poszybują.
Obok nich stoją cierpliwie konie,
Ich ruch musi wypaść naprawdę wybornie.
Na osiem sposobów się przemieszczają,
Literę L w powietrzu zakreślają.
W narożach planszy stoją duże wieże,
Strzegą królestwa jak groźne zwierzę.
Gdy tylko drogę wolną mają,
Szybko do przodu się poruszają.
Czasem do tyłu, a czasem też w bok,
Po prostej, krótki lub długi skok.
Przed figurami są zawsze ustawione,
Drobniutkie piony w rzędzie ułożone.
Ich rolą jest murem obronnym być,
A także w komitywie z figurami żyć.
Gra w szachy jest zawsze wielkim wyzwaniem,
W rywalizacji liczy się najlepsze rozwiązanie.
Dwóch zawodników naprzeciw stołu siedzi.
Każdy ruch przeciwnika w skupieniu śledzi.
Kto dziś przewagę w partii zdobędzie?
Kto krzyknie szach- mat i triumfować będzie?
Ile pól na szachownicy, tyle dróg możliwych do przebycia.
Ile pionków na polu bitwy, tyle strategii sposobnych do użycia.
Ile pojedynków stoczonych, tyle szans na wielką wygraną.
Ile porażek doświadczonych, tyle nauki na przyszłość świetlaną.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt