Michał Jankowiak

Żaba

Dziś nad stawem przedstawienie,
pulchna żaba gra na scenie.
Pragnie zostać wielką damą,
by już nigdy nie być samą.

Ciężko łazi, ledwie człapie,
swym jęzorem skórę drapie.
Cielsko wlecze ta ropucha,
brudem, kurzem wstrętnie bucha.

Chce piruet zrobić zgrabnie,
lecz wygląda to nieładnie.
Weszła w rolę z całą mocą,
inne żaby z niej rechocą.

„Piękna to ona nie będzie,
tam, gdzie bywa, brudno wszędzie”.
Gdy to żaba usłyszała,
swym rzegotem je wyśmiała.

Poczłapała na mokradła,
powyczyniać tam dziwadła.
Wgramoliła się do błota,
szczęściem tryska i rechota.

Tarza się i śpiewa w szlamie,
jak przystało brudnej damie.
Taki to już żabi los,
kumkać w błocie wniebogłos.

żaba śpiewa

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt