Zdzisław Feliks Klauza

Pająk

Pająk plecie na gałęzi niewidoczną pajęczynę.
Liczy na to że w nią złapie jakąś małą zwierzynę.
Cóż ma zrobić mały pajączek nieboraczek.
Że nie umie fruwać ani skakać z krzaczka na krzaczek.
Kropla rosy z hukiem spadła.
Rozrywając w pajęczynie wszystkie w niej wiązadła.
Ranną porę wybrał pająk co nie sprzyja w pracy.
Małe krople z wody były ale mocno uderzyły.
Pająk biega rozzłoszczony bo przez krople został zamoczony.
Pajęczyna rozerwana taka to jest nieszczęśliwa praca z rana.
Chodzi krzyczy wniebogłosy że stracił pajęczynę
przez poranne rosy.
Tyle skrzydlatych stworzeń nad nim lata.
Pajęczyna jest zerwana i już do niczego się nie nada.
Pająk z nerwów odpoczywa , ranna rosa od słońca się rozmywa.
Dzionek ciepły wstaje i pająka do nowej pracy porywa.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt