Marek Dąbrowski

Kurka

Kurka, choć bardzo zuchwała
W gdakaniu była nieśmiała
I gdy miała słowo rzec
Cofała się lekko wstecz
I mrużąc na boku oko
Szeptała swe koko, koko.

Gdy do kaczki podchodziła
Zawsze lekko się wstydziła
Gdy zaczyna swoje koko
Kaczka uspokaja – spoko
Kiedy z gęsią gada kurka
Wzrok utkwiony ma na chmurkach.

A gdy ma rozmawiać z Burkiem
Na spotkanie bierze córkę
I gdy zaczyna rozmowy
Koko szepcze jej znad głowy
Nawet, kiedy w ziemi grzebie
Słowa miele z cicha w gębie.

Szkoda – mówią na podwórku
Zbierzmy się dziś na pagórku
I pomóc kurce musimy
Z nieśmiałości uleczymy...

Wymyśliły na nią sposób:
Gosposia gotuje rosół,
Będziesz wnet odarta z piórka!
Głośno teraz gdacze kurka...

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt