Marek Dąbrowski

Kalafior

Pan kalafior tak przemawia
O wartości swej rozprawia
W Europie jestem znany
Jedzą mnie i wielkie pany
Jedzą chłopi i mieszczanie
Zagraniczni i krajanie
Żoną moją jest kapusta
Chociaż ma zielone usta
I choć bywa czasem kwaśna
To jest moja żona własna
Córka moja to brukselka
Chociaż nie jest jak ja wielka
Syn mój jest jak rączy sokół
Zwie się jednak ledwie brokuł
Warci wszyscy każdej ceny
Magnez, mangan, karoteny,
To jest to: rodzina nasza
Z nami smaczna jest też kasza
Bo gdy zjadasz kalafiory
Tylko zdrowe masz kolory
Z gdy w menu ma rodzina
Żadna z chorób się nie ima.

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt