Marek Dąbrowski

Całuski cioci

Bobasom lubią całuski dawać
Ciocie co lubią też wiązać krawat
I gdy przyjeżdżają w rodziny progi
Mają od wejścia swoje wymogi
Zazwyczaj w objęcia dzieci
Rzucać się lubią z drogi – jak leci
Ciocie szczypawki przez filmy zwane
Szczypią policzki w wieczór i ranem
Bo gdy ciotunia w objęcia chwyci
Dwa palce szczypią – Ty tyci, tyci!
Jak się u progu pojawia ciocia
Najpierw głaskanie, może sweet focia
Potem całusów chyba tysiące
Lecz pod warunkiem – jesteś wciąż brzdącem
Szminka na czole, na szyi szminka
Dziecko wygląda niczym je świnka
Taka choroba dopadła skrycie
Ale to tylko cioci przybycie
Powala wszystkich na klęczki w domu
Rodzice w tył kroczą… lecz po kryjomu
Dzieci na pastwę cmoków i achów
W cioci objęciach, ale bez strachu
Zostawić mogą. Myślą – Tak trzeba!
Bo ciotka starsza swych dzieci nie ma...

© WierszykiDlaDzieci.pl | Kontakt